Gruzja – gościnność

Dec 4, 2013 by

Gruzja – gościnność

Gruzja to kraj, gdzie gościnność nie ma granic – tam jest zupełnie inaczej niż na zachodzie czy w Egipcie, ludzie widząc turystę nie myśląjak go okraść, tylko chcą porozmawiać, zapraszają do domu na obiad, chętnie się napiją :) Czym chata bogata.

Spacerując po Signagi

Przechadzając się po Signagi, spotkaliśmy takiego pana:
Gruzini

Gość w dom, Bóg w dom

Po krótkiej rozmowie (w języku rosyjskim) ruszyliśmy za nim, bo miał nas oprowadzić po mieście. Pierwsze miejsce, do którego trafiliśmy to, jak się po chwili okazało, jego dom. Mężczyzna zniknął na chwilę, a po 3 minutach mieliśmy przed sobą stół pełny owoców, napojów:
gościnność w Gruzji
Marriot to nie był, ale Gruzini zawsze częstują tym, co mają najlepsze :) To naród, który odda ostatnie co ma gościowi – są bardzo mili i chętnie pomagają. Gość w dom, Bóg w dom.
Nie zabrakło oczywiście domowo pędzonego bimbru, na widok którego ciarki po plecach przechodzą, a odmówić nie wypada. Jak się później okazało – były to wiśniówka i arbuzówka. Ta druga to dość niespotykany bimber, ale oczywiście spróbować trzeba było jednego i drugiego.
Gruzja - najlepsze specjały
Mężczyzna, który nas zaprosił, bez wątpienia nie był osobą zamożną. Chaos, masa rzeczy na podłodze – to wszystko pokazywało nam kim jest i jak żyje. A mimo tego był bardzo otwarty, serdeczny, radosny. To było bardzo budujące doświadczenie.
Gruzja od kuchni

Przez długi czas opowiadał nam o sobie, słuchał też naszych opowieści. Był osobą wykształconą – sporo wiedział o Polsce, znał polską muzykę (klasyczną muzykę, nie jakiś pop).

Kogo można spotkać w Gruzji

Więcej portretów gościnnego jegomościa z Gruzji na kolejnej stronie (numeracja poniżej z lewej):

Pages: 1 2

Related Posts

Share This

Zobacz także:close